Logo TMEOstatni trójmiejski 3camp poświęcony był ecommerce. Swoje prezentacje przedstawił Conceptshop należący do Wp.pl, Wakacje.pl i mOKAZJE projekt mbanku. Mnie natomiast najbardziej zaciekawiła prezentacja Andrzeja Kuczyńskiego i Ryszarda Hapka z TME, która nosiła tytuł „Od mrówki do słonia, czyli jak sprzedać rocznie 650 mln szt. produktów?” Ale nie liczby są tutaj najważniejsze a strategia, która doprowadziła do tego, że firma rozwinęła skrzydła. Wydaje się, że kluczowe jest w tym przypadku podjęcie działań na rynkach zagranicznych. Jest to szczególnie aktualne z perspektywy nowych przepisów unijnych, które mają na celu pobudzenia sprzedaży transgranicznej na rynku ecommerce. Firmy takie jak TME nie muszą się tego obawiać bo one same są już od dawna obecne na rynkach unijnych.

TME powstało w roku 1990 jako niewielki sklep z elementami elektronicznymi, dzisiaj sprzedają produkty w 96 krajach posiadając w swoim asortymencie ponad 100 000 produktów. Oto kilka faktów, które sprawiają, że TME tak dobrze radzi sobie w ehandlu. (Zachęcam również do obejrzenia filmu z prezentacji na 3camp poniżej):

Rozwój oprogramowania – Wydaje się, że jest to jeden z kluczowych elementów sukcesu TME. Firma posiada własny dział IT odpowiedzialny za rozwój oprogramowania. Pozwoliło to na zbudowanie narzędzi, które są ważnym elementem przewagi konkurencyjnej. Między innymi system sklepu zintegrowany jest z SAPem. Dodatkowo wiele procesów zostało zautomatyzowanych, przykładowo wygenerowanie katalogu produktów do druku, który zawiera ponad 100 000 pozycji zajmuję 2 godziny. Trudno wyobrazić sobie ile czasu zajęło by składanie katalogu w tradycyjny sposób. Co ciekawe podczas prezentacji podano informacje, że firma posiada własne fizyczne serwery, na których utrzymuję cała infrastrukturę.

Ekspansja zagraniczna – Podczas prezentacji podano informację, że koszty uruchomienia przetłumaczonej wersji językowej to ok. 9000 zł (bez tłumaczenia opisów produktu) co przekłada się na wzrost odwiedzin w danym kraju o 700-3000 odwiedzin dziennie. Sklep do tej pory uruchomił 21 wersji językowych sklepu. Ważnym elementem ekspansji zagranicznej jest również uruchamianie przedstawicielstw na terenie wybranych krajów.

Z jednym stwierdzeniem, które padło podczas prezentacji trudno mi się zgodzić. Andrzej Kuczyński powiedział: „Strona nie służy absolutnie do tego aby wyglądała… służy do zarabiania pieniędzy … Klient nie lubi naszej strony”. Moim zdaniem jedno z drugim nie koliduje, może wygląd sklepu nie jest elementem kluczowym ale dobrze zaprojektowany UX & Design może jeszcze poprawić konwersję. Nie warto zaniedbywać elementów wizerunkowych i użyteczności jest to dosyć niefrasobliwe podejście, które kiedyś może się zemścić.

Poniżej cały materiał filmowy:

Od mrówki do słonia, czyli jak sprzedać rocznie 650 mln szt. produktów? from 3camp.pl on Vimeo.

Damian Maruszak Właściciel MarketingAD.pl - Agencja reklamowa Sopot. Absolwent ASP w Gdańsku i UAM w Poznaniu. W przeszłości pracował między innymi dla Wirtualnej Polski i Grupy Allegro.