Sugar indexW serwisie Reddit jeden z internautów podający się za pracownika Amazon opisał w jaki sposób sklep próbuje się bronić przed nieuczciwymi klientami, którzy występują o refundacje zakupów twierdząc, że zakupione produkty do nich nie dotarły. I nie chodzi o to czy paczka z towarem została doręczona, klienci wymyślają inne historie, np. paczka była pusta albo był w niej zupełnie inny przedmiot. Jednym z pierwszych pytań, które zadano to jak oszukać, żeby nie wzbudzać podejrzeń.

Na Reddit często pojawiają się podobne sesje pytań i odpowiedzi z serii AMA (Ask Me Anything), w których użytkownicy przepytują ludzi różnych profesji, często pracowników korporacji, o kulisy ich pracy. Pracownicy zazwyczaj wypowiadają się anonimowo, dlatego trudno zweryfikować ich wiarygodność. Podobnie było w tym przypadku, użytkownik z obawy o swoje dane usunął już konto. Całą dyskusję znajdziecie pod tym linkiem: Reddit.com. Poniżej prezentujemy podsumowanie rozmowy.

Okazuje się, że wiele osób, które zamawiają towary przez Amazon, fałszywie twierdzą, że zakupione przedmioty do nich nie dotarły. Użytkownik reddita, który podawał się za pracownika serwisu Amazon zapytany został: Jak otrzymać pełną refundacje zakupionego przedmiotu, tak żeby nie wzbudzić żadnych podejrzeń?. Pracownik odpowiadając na to pytanie ujawnił, że Amazon śledzi wartości wszystkich zamówień danego użytkownika oraz wysokość kwoty refundacji. Wartość tych dwóch wskaźników wyrażana jest za pomocą indeksu nazwanego: „Sugar Index„.

Jak twierdzi osoba podająca się za pracownika korporacji, Amazon blokuje konta użytkowników, którzy osiągnął pewien wskaźnik indeksu. Ma im też utrudniać zakładanie nowych kont w przyszłości. Nie jest do końca jasne w jaki sposób Amazon miałby śledzić użytkowników z czarnej listy uniemożliwiając im zakładanie nowych kont. Użytkownicy Reddit mówią o śledzeniu adres MAC użytkownika danego urządzenia , a także adresu IP, przeglądarki internetowej i systemu operacyjnego. Ale są to jedynie spekulacje.

Trochę to smutne, że pracownik instruuje innych jak dokonywać oszustw tak, żeby nie wzbudzać podejrzeń. Ciekawe jak duża jest skala problemu ale jeżeli jest to prawda i powstał taki index to musi być to dostrzegalny problem. W przypadku mniejszych sklepów, mogło by to być również ciekawe rozwiązanie. Gdyby taki deficytowy klient dokonywał zakupu, można byłoby podjąć działania, które zapobiegłyby oszustwu. Np. można byłoby przed wysłaniem sfotografować zawartość paczki.

Damian Maruszak Właściciel MarketingAD.pl - Agencja reklamowa Sopot. Absolwent ASP w Gdańsku i UAM w Poznaniu. W przeszłości pracował między innymi dla Wirtualnej Polski i Grupy Allegro.