Relentless.com„Twój menedżer już nauczył się codziennie z radością wypełniać tę samą tabelkę, a ty? Jeff Bezos chciał, żeby firma nazywała się „relentless”, czyli bezwzględny. Wejdź w przeglądarkę, wpisz relentless.com. Jesteś na stronie Amazona. Możesz coś sobie kupić, masz dziesięcioprocentowy rabat jako pracownik. Ale nigdy tego nie zrobisz.” To cytat z końcówki artykułu, który ukazał się dzisiaj w Wyborcza.pl. Opisuje on warunki pracy z jakimi muszą zmierzyć się pracownicy nowo powstałych centrów logistycznych Amazona w Polsce. Nie napawa on specjalnym optymizmem.

Z drugiej strony Amazon po przejęciu syntezatora mowy Ivona otwiera w Trójmieście centrum rozwoju technologii. Ivona zaczęła już rekrutację nowych pracowników i jak zapewniają przedstawiciele firmy, zarobki specjalistów IT będą konkurencyjne w stosunku do rynku.

Na tym przykładzie widać jak dwubiegunowo rozwija się rynek pracy w jednej firmie. Możemy być pakowaczami, możemy też tworzyć nowoczesne technologie. Wszystko zależy od nas ale również od warunków jakie tworzy rząd. Dużo zależy też od naszej świadomości społecznej i ekonomicznej, bo w końcu to my i nasze działania się na tą gospodarkę składają. Artykuł w Wyborczej nie napawa optymizmem i skłania do refleksji nad tym w jakim kierunku chcielibyśmy rozwijać się jako społeczeństwo i gospodarka. Czy chcemy być sprowadzeni do roli pakowaczy i robotów czy zależy nam na czymś więcej. W tym kontekście przypominają mi się słowa Jerzego Hausnera, który w wywiadzie dla Gazety Wyborczej powiedział:

 

Jeżeli Polska chce wejść na wyższy etap rozwoju, to musimy lepiej opłacać pracę. Bez tego nie będziemy mieli dobrych pracowników, którzy mogliby wymyślać te wszystkie innowacyjne produkty i technologie. Najbardziej wartościowym kapitałem firmy są ludzie. Ale to nie może być hasło, które pan sobie wpisze w firmowej misji i wywiesi w internecie. Takie mydlenie oczu uprawia co druga firma.

Trzeba spojrzeć w siatkę płac i powiedzieć „sprawdzam”?

– Nie tylko w siatkę płac. Chodzi po prostu o to, czy ludzie w takiej firmie mają poczucie sensu swojej aktywności zawodowej. Zarząd może myśleć o firmie w kategoriach fordowskiej produkcji, taśmy albo myśleć o rozwoju, gdzie komponent kreatywny jest fundamentalny. I wtedy musi rozumieć, jak bardzo wymiar etyczny – uczciwość wobec pracowników – związany jest z dobrym biznesem. Ale biznesem rozumianym nie jako zysk z jednego kwartału czy jednego roku, tylko jako wartość firmy w długim okresie. Dlaczego firma ma wartość? Bo są w niej twórczy ludzie.

 

Polecam wszystkim przeczytanie całego wywiadu z Jerzym Hausnerem, który ma wyjątkowe spojrzenie na mechanizmy rządzące gospodarką Gazety Wyborczej.

Damian Maruszak Właściciel MarketingAD.pl - Agencja reklamowa Sopot. Absolwent ASP w Gdańsku i UAM w Poznaniu. W przeszłości pracował między innymi dla Wirtualnej Polski i Grupy Allegro.